#601 2011-01-07 15:38:58

 Villa

Stały bywalec

Skąd: Sercem z Hiszpanii:*
Zarejestrowany: 2010-08-22
Posty: 127
Punktów :   
WWW

Re: Gra - Forumowa Mafia - II edycja.

GRA SKOŃCZONA dlatego WĄTEK ZAMYKAMY!
PODSUMOWANIE też jest, więc nie ma sensu już tu pisać..


http://i1238.photobucket.com/albums/ff488/thalia51/Banery%20-Tapety/Beznazwy-1kopia-10.png

Offline

 

#602 2011-01-08 18:11:29

 crisfan

VIP

Skąd: Sercem z Meksyku;)
Zarejestrowany: 2010-08-25
Posty: 394
Punktów :   13 

Re: Gra - Forumowa Mafia - II edycja.

Krótkie podsumowanie od uczestników gry:

Sandra siedziała w pokoju Pauli.  Minęło już kilka dni od tego jak znaleźli ją martwą.  Sandra nie mogła sobie darować, że nie potrafiła uchronić dzieci przed mordercami. Serce pękało jej z żalu. Po jej policzkach znowu popłynęły łzy. Do pokoju wszedł Marcos.
-Mamo, nie płacz. Ja też nie mogę się pogodzić ze śmiercią mojej małej siostrzyczki z faktem, że nie potrafiłem jej obronić przed tymi hijo de puta.
-Synku, też mam ogromne poczucie winny, może gdybym jej więcej pilnowała….może nic by się nie stało…
Noiret idąc korytarzem zauważył zapłakanych Marcosa i Sandrę w pokoju Pauli. Usłyszał też ich rozmowę.
-Wiem, że jest Wam ciężko, ale musimy jakoś pogodzić się ze śmiercią tych wszystkich, którzy zginęli z rąk tych okropnych morderców.  Też mam ogromne wyrzuty sumienia, że nie uchroniłem Lucii przed tymi draniami, więc wiem jak się czujecie. Musimy się z tym uporać i żyć dalej, myślę że oni by tego chcieli. Poza tym myślę że należy się wspólnie zastanowić co dalej.
-Masz rację Jacques.  Należy się zastanowić co będzie dalej z Ivanem i Lucasem. Kto się nimi teraz zajmie.
-Spotkajmy się w bibliotece. Pójdę po Lucasa i Ivana i wspólnie ustalimy co będzie z nami dalej.
Noiret przytulił Sandrę i wyszedł.
Marcosowi nie spodobał się ten gest. Ale nawet on musiał przyznać, że w tych ciężkich dniach mogli na niego  liczyć i pomógł im przeżyć ten koszmar.  Wiedział, że Noiret i jego matka wieczorami długo rozmawiali i po tych rozmowach matka była spokojniejsza.

W bibliotece:
-Zebraliśmy Was wszystkich tutaj, bo ja i Sandra mamy dla Was propozycję.
-Tak, ale chcemy, żebyście wiedzieli że nikogo do niczego nie chcemy zmuszać.  Postanowiliśmy z Jacquesem, że razem postaramy się Wami wszystkim zaopiekować. Chcemy, abyście mieli normalną rodzinę…
-Co? Nie ma mowy ja się na to nie pisze!- krzyknął  Ivan.
-Posłuchaj Sandry do końca.  Nie mówimy od razu o ślubie, chcemy się po prostu wspólnie Wami opiekować stworzyć  chociaż namiastkę rodziny. Myśleliśmy też aby na nowo otworzyć szkołę.  A przy wejściu zrobić specjalną galerię upamiętniającą tych którzy zginęli, oni muszą wiedzieć że ich kochamy i nigdy o nich nie zapomnimy..Poza tym chciałbym Wam powiedzieć, że mam syna nazywa się Thomas…
Spotkanie w bibliotece trwało wiele godzin.  Wszyscy mieli sobie wiele do powiedzenia.  Każdy z nich chciał w końcu być szczęśliwy, aby śmierć tych którzy zginęli nie poszła na marne.
                                                         FIN

Jak skończyła się ta historia?Czy Sandra pokochała Jacquesa i żyli razem długo i szczęśliwie? Czy razem z Marcosem,  Ivanem, Lucasem, Samuelem i Thomasem udało im się stworzyć kochającą się rodzinę?
Na te i inne pytania musicie odpowiedzieć sobie sami

Dziękujemy raz jeszcze wszystkich za wspólną zabawę.

Ostatnio edytowany przez crisfan (2011-01-08 18:12:09)


Zawsze trzeba podejmować ryzyko. Tylko wtedy uda nam się pojąć, jak wielkim cudem jest życie, gdy będziemy gotowi przyjąć niespodzianki jakie niesie nam los.

http://img146.imageshack.us/img146/3832/carol2x.jpg

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
farbowanie ubrań domowe sposoby narybek molinezji złotej moj maz wyzywa mnie www.gmzarszyn.pun.pl www.eti2009.pun.pl